Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 33 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 35 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 39 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 41 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 1069 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 1073 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 65 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/administrator/components/com_virtuemart/helpers/vma.php on line 95 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/administrator/components/com_virtuemart/helpers/vma.php on line 97 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/administrator/components/com_virtuemart/helpers/vma.php on line 101 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/administrator/components/com_virtuemart/helpers/vma.php on line 103 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/administrator/components/com_virtuemart/helpers/vma.php on line 131 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 365 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/swzycie/domains/prod.swiadomezycie.eu/public_html/plugins/system/vma/vma.php on line 367 Rozmawiamy o seksualności, czyli jak na warsztatach przełamujemy tabu

 

Zapisz się na newsletter i otrzymuj regularnie ciekawe artykuły, nagrania, informacje o nowościach, zapowiedziach i promocjach, a także kupon rabatowy 15% na  wszystkie produkty w naszym sklepie!

Szanujemy Twoją prywatność! 
Po zapisaniu się na newsletter, sprawdź skrzynkę odbiorczą/SPAM 
w celu potwierdzenia adresu email!

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Rozmawiamy o seksualności, czyli jak na warsztatach przełamujemy tabu

06 kwiecień 2016
Autor 

Nikt nie powie: „co ty pleciesz, głupia jesteś” ani „tobie to tylko jedno w głowie, wstydź się”. 

Rozmawiamy. I dla niektórych Uczestniczek to pierwsza w życiu okazja na porozmawianie w taki sposób – bez ogródek, bez owijania w bawełnę, ale też bez oceniania, dawania rad, życzliwie i szczerze. Czy można? Można. O wszystkim – od pierwszej miesiączki do ostatniego kochanka.

 Ten warsztat ma wiele twarzy. Tyle, ile jest na nim kobiet. Każda przynosi swoje spojrzenie, doświadczenie. Rozmawiamy po to, żeby zobaczyć, że w ogóle się da rozmawiać. Po to, żeby wypowiedzieć siebie. Zastanowić się nad seksualnością. Przemyśleć pewne sprawy może po raz pierwszy w życiu. Po to, żeby zobaczyć, że skoro można w gronie kobiet, to może i można z partnerem. Z dziewczyną. Z mężem. Z dziećmi. Oczywiście, że nie w taki sam sposób. Ale za każdym razem jest łatwiej. Sam fakt używania niektórych słów, poruszania konkretnych tematów, słuchania tego, jak wypowiadają się inni – jest wielce pouczający. Najlepsza nauka to doświadczenie. Więc przez cały warsztat doświadczamy rozmowy. O szeroko pojętej seksualności.

 
 

Zaczynamy od powitania, krótkiej integracji. Mówimy o oczekiwaniach, spisujemy zasady panujące na warsztacie (zazwyczaj są to: dyskrecja, brak oceny, szacunek itp.), i przystępujemy do działania.

Często pierwszym zadaniem jest skonfrontowanie się ze stereotypami na temat seksualności. W krótkiej prezentacji w ciągu kilkunastu minut wszystkie spadają na nas jak plaga żab. „Kobiety są bierne.” „Nie interesujemy się seksem”. „Potrzebujemy mężczyzny, który rozbudzi naszą seksualność.” „Nasza rola w seksie kończy się na tym, żeby założyć sexy pończochy i ładnie wyglądać.” „To mężczyzna uczy kobietę seksu, więc musimy być posłuszne mężczyźnie i na wszystko się zgadzać.” Jak się z tym czujemy? Co nam te stereotypy robią. Rozmawiamy. Część kobiet kiwa głowami: „och, dokładnie tak było w moim domu, prawie wszystko znam z własnego doświadczenia”. Część buntuje się: „Kto to wymyślił? W ogóle się z tym nie zgadzam! Ja taka nie jestem”. Część zatrzymuje się nad sprzecznymi przekazami na temat mężczyzn: z jednej strony słyszymy, że mężczyźni to zwierzęta i nie wolno im ufać, z drugiej, że ten jeden jedyny, wyjątkowy jest inny, że ma nam otworzyć drogę ku seksualności. „Och, w moim domu mówi się, że mąż to nie rodzina, więc nawet jeśli mam z nim dziecko, to za rodzinę mogę uważać tylko mamę, tatę i rodzeństwo” - dorzuca do naszego koszyczka kolejny krzywdzący stereotyp jeszcze jedna uczestniczka. Dyskusja trwa do wyczerpania tematu.

W następnym zadaniu bierzemy się za bary z językiem polskim. Ile razy słyszałyśmy, że w tym kraju nad Wisłą nie ma ładnego słownictwa, żeby mówić o seksualności? A jednak mówimy, czego najlepszym dowodem jest zadanie, które już za nami. Padały takie słowa, jak: seks, orgazm,masturbacja, erotyzm, lesbijkawaginacipka – a my nadal żyjemy i mamy się dobrze. Ale teraz będziemy wybierać słownictwo na określenie kobiecych i męskich genitaliów, którym będziemy się posługiwać na warsztacie. Na początek jest kupa śmiechu. Zapisujemy wszystkie znane nam określenia na karteczkach. „Ja poproszę kartkę A4” - mówią niektóre uczestniczki. Fakt, słownictwo jest bogate, o czym czasem się zapomina. Kiedy widzę, że uczestniczki mają przestoje w pisaniu, przypominam, żeby zapisać wszystkie słowa, nie tylko takie, które lubimy, ale i takie, które są wulgarne, które nie przeszyłyby nam przez usta. Potem zapisujemy wszystkie na dużym arkuszu. Już w czasie dyktowania robi się wesoło. Samo mówienie jest odczarowywaniem rzeczywistości. Potem jest zdziwienie: jest ich aż tyle? Jest, ale na pewno i tak nie zapisałyśmy wszystkich. Na każdym warsztacie pojawiają się regionalizmy. Dyskutujemy sobie o tym, które są miłe, których używamy i dlaczego. I jak je postrzegamy. Co czujemy, patrząc na nie. Jak może się czuć kobieta, której święte miejsce określane jest słowami takimi jak: dziura, pizda, ryba. Jaki ma to wpływ na nas i na nasze relacje seksualne. Czy dodaje pewności siebie, czy ją odbiera. Co widzimy, patrząc na te wszystkie określenia? Brak równowagi między płciami, górowanie mężczyzn. Ich genitalia to: klejnoty, maczugi, pały. Nasze to: myszki, muszelki, dziurki. My między nogami mamy coś małego, coś, co łatwo opanować, odebrać mu wartość, wyśmiać.

Ale refleksje są także pozytywne. Niektóre z nas w tym zadaniu znajdują kilka słów dla siebie. Takich, które chciałyby używać. Zarówno w odniesieniu do penisów, jak i wagin. Okazuje się, że wiek czy stan cywilny nie ułatwiają posługiwania się intymnym nazewnictwem. Jak kochać męża, nie mając ani jednego dobrego słowa na określenie jego penisa?

Czasami śmiejemy się do bólu brzucha, zapisując tak trafne nazwy kobiecych genitaliów, jak: „no... tam”, „no... wiesz” oraz „yyyymmm”. Jednak zawsze pierwszym krokiem do zmiany jest zauważenie stanu faktycznego. My – zauważamy. A potem chóralnie odczytujemy to, co wybrałyśmy z wielu propozycji. Czasem nas to zaskakuje. Przeważnie są to słowa takie jak: cipka, wagina, penis, członek. Ale w zależności od grupy trafiają się i inne. Kutas. Cipa. Picza. Niektóre z nas oswoiły to i owo na własną rękę. Zazwyczaj odczytywaniu określeń mniej poprawnych politycznie i takich, które nie goszczą na kartach podręczników do anatomii, towarzyszy wybuch aprobującego śmiechu. I dobrze. Mówi się, że rozmawianie o seksualności lubi być krępujące i zawstydzające. A nasz warsztat pokazuje, że również zabawne, rubaszne, rozbrajające i czułe. Żebyście widziały, z jakąś czułością i aprobatą oraz błyskiem w oku niektóre z nas wymawiają słowo „chuj”...

Scenariusz warsztatu „Rozmawiam o seksualności” przeszedł wiele transformacji. Nie ma w nim prawie żadnej stałej pozycji. W zależności do tego, co chcą robić uczestniczki i o czym rozmawiać, dobieram pasujące zdania. Czasem długo siedzimy w kręgu, dzieląc się tym, co w naszych głowach i sercach. Rozmawiamy o wszelkich aspektach seksualności. O miesiączkach. Orgazmach lub ich braku. O pornografii. O masturbacji. O tym, jakie uczucia wzbudza w nas seks oralny. O antykoncepcji. O tym, jak mówić „nie” lub jak inicjować seks. Lub jak się czujemy, kiedy to nasi partnerzy nie chcą się z nami kochać. Jak podrywać mężczyzn, jak to jest być singielką. Lub jak o seksualności rozmawiać ze swoją małą córką. Te rozmowy to forum kobiet, które w końcu mają głos i nie muszą się obawiać, że skoro poruszają „takie” tematy, to zostaną zaklasyfikowane jako „niegrzeczne”, „nieprzyzwoite” lub „prowokujące do seksu”. Czasami wchodzimy w intymne szczegóły, coraz częściej można usłyszeć słowa, zwroty, opinie, których nie da się usłyszeć na imprezie, w klasie czy w domu. Tutaj jest miejsce na wszystko. I przyzwolenie na to, żeby czuć, co się czuje oraz wyrażać siebie. Nikt nie powie: „co ty pleciesz, głupia jesteś” ani „tobie to tylko jedno w głowie, wstydź się”.

 

Prawie każdy warsztat ma też swoją część związaną oglądaniem gadżetów erotycznych. Wiem, że wiele z Was nie miała możliwości „zobaczenia ich na własne oczy”, a często to korci. Przynoszę więc najładniejsze na rynku gadżety, żeby pokazać, jak to może wyglądać. „Och, są ładne, a nie odpychające!” - dziwią się niektóre. Zadajemy sobie też pytanie: czy kobieta musi mieć wibrator, czy to jakiś wymóg, bo tak nam czasem przekazują media. Wiele z Was, widząc, czego nie ma, czego nie używa na co dzień, jak to wygląda, jak wibruje, jakie jest w dotyku, znajduje najlepszą odpowiedź dla siebie; jedne zapalają się, by coś sobie kupić, inne wiedzą, że nawet najpiękniejsze dildo do niczego im się nie przyda.Jesteśmy różne i mamy różne potrzeby, pomysły, światopoglądy – co też widać na tym warsztacie. I to bardzo dobrze, możemy raz na zawsze się przekonać, że obraz „jedynej, słusznej kobiecej seksualności” kreowany przez media jest fałszywy. Nas nie da się zamknąć w żadnych szufladkach. Oprócz wibrujących gadżetów oglądamy też to, o czym wiele z Was nigdy nawet nie słyszało: sikawki, kubeczki menstruacyjne, szmaciane podpaski wielokrotnego użytku, bawełniane tampony, kulki waginalne.

Robimy sobie też zadania praktyczne. Ale nie, nie polegają one ani na oglądaniu własnej waginy w lusterku, ani też na zbiorowej masturbacji, a jedynie na masażu... dłoni. Rozczarowane? :P Dłonie masujemy sobie wzajemnie na trzy sposoby: bez żadnego kontaktu, z kontaktem wzrokowym i z pełnym wzrokowym i werbalnym kontaktem. A potem wymieniamy się wrażeniami: który sposób nam najbardziej pasuje? Jakie są zalety jednego, jakie drugiego? Jak to się ma do sytuacji seksualnej, w której nie pada ani jedno słowo, ani jedna podpowiedź? Czy łatwo jest dotykać kogoś czy z kimś się porozumieć, kiedy robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby tylko nie zdradzić, co lubimy, czego potrzebujemy, co nam się podoba, a co nas irytuje i kiedy tak samo zamknięta i niekomunikatywna jest ta druga osoba? Wnioski z tego ćwiczenia bywają bardzo różne i nie sądźcie, że jest to zadanie z tezą. Cały warsztat przebiega wokół zasady dobrowolności, uczestniczenia w tym, w czym chcę uczestniczyć oraz prywatnej refleksji dla siebie. Nie musisz się nikim zgadzać ani przytakiwać, gdy czegoś nie czujesz. Żadna z nas nie jet wyrocznią, ani Seksualnym Autorytetem Nr 1. Tylko Ty sama jesteś dla siebie autorytetem. To właśnie też o tym jest ten warsztat o seksualności. Czy będziesz chciała do niego dołączyć? Zapraszam serdecznie!

Oczywiście, zadania tutaj opisane nie wyczerpują całego scenariusza. Będą jeszcze niespodzianki!

Serdecznie podziękowania dla wszystkich uczestniczek warsztatów o seksualności. I dla mojej przyjaciółki, Ani Grodzkiej, która kilka lat temu namówiła mnie na organizację takiego warsztatu. Bez niej bym się nie odważyła. Dziękuję! Serdecznie dziękuję też Mirce Makuchowskiej, która jako druga trenerka poprowadziła ze mną pierwszy z serii warsztatów.

Do zobaczenia gdzieś w Polsce!

1 komentarz 1443 Odsłon
Znaczniki :
Voca Ilnicka

Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubić miesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

Artykuły powiązane

  • Tantra - droga do intymności

    Wywiad Aleksandry Nowakowskiej, dziennikarki i redaktorki zajmującej się tematyką psychologiczną i rozwojową, współpracującej z miesięcznikiem "Sens”, z Wojciechem Piergą, psychoterapeutą, który wiele lat asystował na zaawansowanych warsztatach tantry (przeprowadzony 2 lutego 2011 r.).

  • Przekonania o rozmowach o seksualności

    Seks się uprawia, to lepsze niż gadanie o nim. Takie rozmowy są erotomańskie. To jest za intymne. Można rozmawiać, ale tylko z partnerem. Ty też w to wierzysz?

  • Tantra - niezwykły taniec miłości i świadomości

    Jeśli chcemy dowiedzieć się, czy jest tantra, musimy otworzyć się na doświadczanie. I zaakceptować wszystko, co się pojawia. „Aby poznać czystość Światła, musisz zaprzyjaźnić się z Ciemnością”…

  • Zadbajmy o swoje potrzeby

    Bywa, że czujemy niedosyt związany z seksualną błogością lub ekstazą. Oglądamy film ze scenami erotycznymi lub czytamy opisy ekstatycznych doznań łóżkowych i zadajemy sobie pytanie: czy to nie wyłącznie fikcja? A potem słyszymy czyjąś zapierającą dech w piersiach historię i tym razem trudniej nam to zignorować. Może to jednak możliwe i dostępne dla mnie?

Komentarz

  • Wojciech Czajka Wojciech Czajka środa, 06, kwiecień 2016

    Cieszę się , że doczekałem czasów w których szczególnie młodzi ludzie bez trudności mogą dotrzeć do normalnego przekazu wiedzy seksualnej . Niestety w czasie mojego dzieciństwa i młodości byłem zupełnie takiej wiedzy pozbawiony . ,, Wychowała " mnie ulica .... kretyńskie poglądy spod budki z piwem ... zakłamanie i pruderia tak mojej matki ( ojciec w moim życiu był zupełnie nieobecny ) jak w szkole pani ,, wychowawczyni " ( na sygnalizowane problemy w tym kierunku reagowała wpisami do dzienniczka i wzywaniem matki do szkoły , obniżeniem oceny ze sprawowania ... ) na religii hiper pruderia ....
    Jestem 57 latkiem , skrzywionym w relacjach z kobietami , od lat starającym się jeszcze douczyć , do doświadczać , poprawić . Mam za sobą nieudane związki w tym najważniejszy : fatalne 20 letnie małżeństwo , zniszczone - co tu ukrywać - z mojej winy . To efekt braku wzorców i nieskrępowanej edukacji .
    Cieszę się , że świat nie jest taki zły .
    Pozdrawiam

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Udowodnij, że nie jesteś robotem
Top